Po raz kolejny klikam „replay” przy piosence Ed’a Sheeran’a na yt. Wciąż leci ta sama wesoła melodia, która sprawia, że chce mi się tańczyć. Barcelona. Kolejna destynacja, która wzbudzała we mnie niesamowitą radość. Choć kilka lat temu zobaczyłam to miasto, to właśnie ono było pierwsze na liście najbliższych wyjazdów. Bilety zostały kupione i nie było odwrotu. Był tylko jeden mały problem – na nic więcej nie miałam pieniędzy. Po powrocie z autostopowej wyprawy został miesiąc, a ja byłam spłukana. Zebrałam wszystkie siły, żeby zarobić wystarczającą sumę i tak w ferworze pracy nie zauważyłam kiedy nastał dzień wyjazdu.

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że w przeddzień wylotu obudziłam się chora. „Połamana” zeszłam do kuchni, żeby znaleźć cudowne pigułki i proszki, które mnie uratują. Z bólem głowy dopięłam walizkę i liczyłam na to, że hiszpańskie słońce mnie wyleczy. Choć zatkany nos i bolące gardło dokuczały mi przez cały czas, to euforia jaka mi towarzyszyła całkowicie zajęła moje myśli. Nic nie było w stanie przeszkodzić mi w cieszeniu się wyjazdem. Następne kilka dni w Barcelonie były przepełnione słońcem, śmiechem, pięknymi miejscami i wspaniałymi ludźmi, i to właśnie to na zawsze będzie kojarzyć mi się z tym miastem.

Słyszeliście kiedyś, żeby ktoś się w Barcelonie nudził? Ja też nie. To miasto oferuje tak dużo, że nie sposób wszystkiego doświadczyć podczas kilkudniowej wizyty. Postanowiłyśmy wycisnąć z tego miejsca maksymalnie dużo i chyba nam to wyszło, bo ilość godzin które przespałyśmy była zdecydowanie mniejsza niż przeciętnie. Cóż, trzeba było dostosować się do tempa życia jakie tutaj panuje. Dnia nie należy marnować, a najlepsza pora na tańczenie w deszczu, to przecież trzecia nad ranem. Co tam, wyśpimy się po śmierci. 😉

Poniżej zostawiam Wam taką oto subiektywną listę rzeczy, które warto zrobić w Barcelonie. Niektóre z nich są oczywiste i bez ich zrobienia raczej nikt nie wyjeżdża. Inne nieco bardziej alternatywne. Gwarantuję, że robiąc te rzeczy stworzycie wspaniałe wspomnienia.

1. ZACHWYĆ SIĘ WNĘTRZEM SAGRADY FAMILII 

Być może część z Was zmiesza mnie z błotem, jeśli powiem, że Sagrada Familia z zewnątrz wcale mnie nie urzeka. Styl Gaudiego jest na tyle specyficzny, że naprawdę podoba mi się jedynie w postaci sławetnych ławek. Jednak im bliżej byłam świątyni, tym bardziej zyskiwała w moich oczach. Im dokładniej jej się przyglądałam, tym więcej odkrywałam detali, jakie w sobie kryje, a po wejściu do środka całkowicie mnie zaskoczyła. Kościół jest totalnym freakiem na tle gotyckich budowli. W końcu projektantem był szalony Gaudi, po którym nie można spodziewać się nudy. Jestem pewna, że w żadnej innej świątyni nie ma tylu kolorów. Bo przecież gdzie, jak nie w Hiszpanii tęczę można zobaczyć nawet w kościele? 😀

Sagrada FamiliaSagrada FamiliaSagrada Familia Sagrada Familia 2. ZOBACZ PARK GAUDIEGO

Zostając w temacie szalonego architekta, następnym punktem wycieczki po Barcelonie musi być Park Güell. Choć dla relaksu nie jest najlepszy, to z pewnością warto go zobaczyć i spędzić tu trochę czasu. Co prawda, żeby usiąść na ławce trzeba trochę poczekać, a zrobienie zdjęć bez ludzi w tle graniczy z cudem. No ale przecież tego miejsca nie można ominąć. Jeśli zmęczycie się gwarem turystów najlepiej pospacerujcie w górę i znajdźcie własną enklawę, z której będziecie mogli oglądać panoramę miasta.

Park GaudiegoPark Gaudiego 3. POWŁÓCZ SIĘ ULICZKAMI DZIELNICY GOTYCKIEJ

Jeśli znudzicie się architekturą Gaudiego skierujcie swoje kroki w stronę dzielnicy gotyckiej. Zajrzyjcie do katedry i przenieście się do zupełnie innej Barcelony. Zgubcie się między wąskimi uliczkami i mocno trzymajcie w ręku aparat, bo nie brakuje tutaj fotogenicznych zakamarków.

Gothic Quarter 4. PRZEJDŹ POD ŁUKIEM TRIUMFALNYM

To w sumie taki kolejny must see wyjazdu, ale zapewniam, że wcale nie nudny. Droga od łuku triumfalnego aż po najdalsze zakamarki parku de la ciutadella jest niezwykle czarująca. Chyba zawsze gra tu muzyka, zawsze puszczane są bańki mydlane i zawsze ktoś przemyka na desce, popisując się trikami. Poza tym park jest przepiękny i można spędzić w nim całe godziny, po prostu leżąc pod palmą.

5. ZNAJDŹ IDEALNĄ PLAŻĘ

Choć wielką fanką miejskich plaż nie jestem, to te barcelońskie mają swój urok. Albo może bardziej promenada, która wije się przez całe wybrzeże. Idąc brzegiem trafiłyśmy w okolicę, która do złudzenia przypominała LA. Chłopcy w skateparku, mieszkańcy uprawiający jogging, rodzinki podczas spaceru i brak turystów. Do tego bryza, palmy, i grzejące słońce. Przyrzekam, że następnym razem zabieram swoją deskę.

6. POSPACERUJ WZDŁUŻ PORTU

Mogłabym godzinami spacerować szerokimi alejami spoglądając raz na palmy, raz na tysiące jachtów. Wracałyśmy tu kilka razy, tylko bo to, żeby się przejść, czy posiedzieć na trawie. Warto zostać tu do zachodu i usiąść z przyjaciółmi, dzieląc się butelką różowego wina i wrażeniami z minionego dnia. Przecież miejsce, z którego wypływał Krzysztof Kolumb musi być wyjątkowe. port Barcelona

7. SPRÓBUJ PAELLI I PIJ SANGRIĘ DO WOLI 

Ktokolwiek ominął ten punkt podczas swojego pobytu w Barcelonie, powinien jak najszybciej wrócić. Czy może być coś wspanialszego niż ucztowanie w towarzystwie przyjaciół, paelli i sangrii? Cieżko mi sobie to wyobrazić. Choć zapach owoców morza dociera z niemal każdej restauracji, to nie każda jest idealna na taką biesiadę. W wielu miejscach paella jest mrożona, dlatego jeśli nie chcecie zaliczyć kulinarnej wpadki to lećcie do tej miejscówki . Gwarantuję, że wyjdziecie najedzeni i bardziej weseli, po pysznym obiedzie i całkiem sporym dzbanie sangrii! 😀

Paella sangria 8. ZGUB SIĘ W TŁUMIE NA LA RAMBLA

Ok, to kolejny turystyczny must. Szczerze mówiąc to nie pałam wielką miłością do tego miejsca, ale głupio było ominąć mi tak znane miejsce. 😀  Na szczęście stąd już prosta droga do portu, no i gdyby nie La Rambla to nie poleciłabym Wam kolejnego punktu z mojej listy!

La Rambla Barcelona 9. ZOBACZ MIASTO Z DACHU HOTELU 1898

Hotel 1898 to miejsce, o którym nie każdy słyszał. (To raczej oczywistość, skoro wyszukuje się ceny od najniższej na bookingu 😀 ).  Znajdujący się przy samej La Rambli stary budynek kryje w swoim wnętrzu niespodziankę. Na 7 piętrze znajduje się bar, basen i strefa relaksu dostępna nie tylko dla gości hotelowych. A jeśli nie macie pieniędzy, żeby coś zamówić możecie po prostu oglądnąć miasto z góry. Taki punkt widokowy w centrum miasta, całkowicie za darmo. 🙂

hotel 1898hotel 1898 hotel 189810. ZRÓB PIKNIK NA WZGÓRZU BUNKER DEL CARMEL

Tego miejsca nie wolno przegapić będąc w Barcelonie. Jest to zdecydowanie najlepszy punkt widokowy miasta. Widok zapiera dech w piersiach o każdej porze dnia i nocy. Warto przyjść w porze zachodu słońca i urządzić sobie piknik z takim widokiem. A kiedy kolor nieba zmieni się z różowo-bladego na intensywny granat i miasto rozświetli się milionami światełek przyrzekam, że Barcelona zachwyci Was jeszcze bardziej!

Bunker Del Carmel Barcelona Bunker Del Carmel BarcelonaBunker Del Carmel Barcelona

Pozwolę sobie powiększyć tę listę o kilka ekstrasów, bez których nasz wyjazd nie byłby tak cudowny. Oczywiście koniecznie zobaczcie jeszcze pokaz magicznych fontann, pozwólcie sobie tańczyć na ulicy, a wieczorem zabierzcie znajomych lub poznajcie kogoś nowego i usiądźcie z butelką wina przy Plaça del Sol, gdzie wieczorem roi się od młodych ludzi. Dajcie się ponieść energii, która płynie z tego miasta!

Barcelono, jeszcze wrócę, obiecuję! Kto jedzie ze mną? 😀

 

3 thoughts on “10 RZECZY DO ZROBIENIA W BARCELONIE”

Co tam sobie myślisz? :)

%d bloggers like this: