SUBIEKTYWNY PRZEWODNIK PO CINQUE TERRE

Nastał listopad. Najbardziej deszczowy, pochmurny i nieprzyjemny miesiąc. Całkiem trafnie nazywany zbiorem wszystkich poniedziałków z całego roku. Jako, że nie trudno w tym okresie o przeziębienie i depresje, zagnieżdżona głęboko pod warstwą kołdry, wracam myślami do włoskich wakacji. Patrząc na zdjęcia, które robiłam dosłownie roztapiając się w słońcu, uśmiech wraca mi na twarz. Za każdym…