PARYŻ, CZYLI BAGIETKI, MAKARONIKI I TRENING KARDIO

POPRZEDNI WPIS Z PARYŻA : KLIK AU REVOIR PARIS! Nasz pobyt w Paryżu trwał 3 dni i przysięgam (a nie mówię tego często), że było to zdecydowanie za mało, żeby zobaczyć wszystko. Cóż, chciałyśmy bardzo dłużej zostać, ale już i tak wystarczająco dużo zajęć opuściłyśmy. Czwartkowe zajęcia zaliczają się do tych, których chcąc nie chcąc nie można…

PARYŻ, CZYLI PRZESYT ROMANTYZMU I MEKSYKAŃSKIE KLIMATY

Muszę przyznać, że Paryż był ogromnym zaskoczeniem. Miasto, które choć nigdy nie było na liście moich największych marzeń, w zasadzie było jak ich spełnienie. Uświadomiłam to sobie kiedy stojąc pod wieżą Eiffla zaczęłyśmy się szczypać.  Nie ukrywam, że do Paryża pojechałam dość sceptycznie nastawiona. Wiele osób mi mówiło, że jest przereklamowany, albo że nie zrobił na nich…