MADRYT

Pamiętam jakby to było wczoraj. Nasz ostatni dzień w Barcelonie był przepełniony radością, ale też smutkiem. Radością, bo wiedziałyśmy, że lepiej tych kilku dni nie mogłyśmy spędzić. Smutkiem, bo nadeszła pora na rozstanie z miejscem, w którym zrodziło się mnóstwo pięknych wspomnień. Pomimo tego, że starałyśmy się nie tracić ani chwili i zobaczyłyśmy naprawdę wiele,…