Processed with VSCO with t1 preset

31.08.2016  jakże wyczekiwany był to dzień przeze mnie. Ostatni dzień wakacji w tym roku był w zasadzie moim pierwszym, rozpoczynającym upragnione włoskie wakacje. Po trzech miesiącach pracy, podczas której dochodziłam do wielu refleksji i wniosków, że człowiek nigdy nie powinien pracować w miejscu, którego najzwyczajniej nie lubi, nareszcie nastał ten dzień!

Wszystkie dni wolne od pracy spędzałam na stałym przeglądaniu ofert Ryainair’a, Booking.com i Flixbus’a. Gdy w końcu skleiłam idealne połączenie lotów, przejazdów i noclegów zaczęłam skrupulatne przeglądanie wszelkich blogów, przewodników, poradników i stron, dzięki którym mogłam zaplanować cały wyjazd. Oczywiście kilka razy musiałam zmienić opcje, bo tanie bilety lotnicze znikały z prędkością światła. W końcu budząc się nad ranem z przerażeniem, że może to być już ostatnia szansa na wyjazd odpaliłam komputer i kupiłam 2 bilety Berlin-Pisa (20 euro) i 2 bilety Mediolan-Warszawa (13 euro), po czym poszłam dalej spać ze spokojem.

Po zakupie biletów nadszedł czas, żeby pomyśleć jak spędzić czas między lotami. Miałam jeden konkretny cel – Cinque Terre. Reszta miejsc oczywiście nie mniej interesująca, ale ten region marzył mi się od kilku lat. Nie zliczę ile godzin przesiedziałam przed komputerem wspomagając się tłumaczem, by zrozumieć i ogarnąć wszystkie potrzebne informacje. Kilka razy odpuściłam, bo dosłownie oczy miałam wypalone od ekranu. Dobrze, że się jednak opamiętałam, bo spełnienie tego marzenia było warte odrobiny trudu. Wymyśliłam, że zrobię sobie zdjęcie na skałach w Riomaggiore (tak jak Jessica Stein z bloga tuulavintage.com) i to zrobiłam. Nie mniej czasu poświęciłam na zaplanowanie pobytu w Pizie, Rzymie i Mediolanie. Oczywiście wiedziałam co chcę zobaczyć w tych miejscach, dlatego prawie wszystkie hasła wyszukiwań można by było skrócić do formy: Gdzie zjeść najlepsze gelato? Gdzie zjeść tanią i dobrą pizzę? Gdy przeczytałam już wszystkie możliwe blogi i mniej, więcej wiedziałam co, kiedy i jak spakowałam plecak i rozpoczęłam przygodę.  14055637_1126685697390345_1958604553_n

 

Co tam sobie myślisz? :)

%d bloggers like this: