PARYŻ, CZYLI PRZESYT ROMANTYZMU I MEKSYKAŃSKIE KLIMATY

Muszę przyznać, że Paryż był ogromnym zaskoczeniem. Miasto, które choć nigdy nie było na liście moich największych marzeń, w zasadzie było jak ich spełnienie. Uświadomiłam to sobie kiedy stojąc pod wieżą Eiffla zaczęłyśmy się szczypać.  Nie ukrywam, że do Paryża pojechałam dość sceptycznie nastawiona. Wiele osób mi mówiło, że jest przereklamowany, albo że nie zrobił na nich…

MEDIOLAN – CZYLI MIŁOŚĆ OD DRUGIEGO WEJRZENIA

Przenieśmy się półtora miesiąca wstecz. Był nieprzyjemny, lutowy wieczór. Wiatr nieustannie walił w okno, a ja wpół żywa, wpół martwa leżałam w łóżku robiąc przerwę w nauce do kolejnego egzaminu. Przygnębiona moją ówczesną życiową sytuacją oraz podirytowana panującą rutyną postanowiłam zaplanować coś, co będzie trzymać mnie przy życiu przez dalszy okres sesji. Wiedziałam dokładnie co…

DLACZEGO NASTĘPNY WEEKEND POWINIENEŚ SPĘDZIĆ W PRADZE?

No to mamy luty. Dla niektórych – gorący czas realizacji noworocznych postanowień, dla studentów – gorący czas nadrabiania wszystkiego tego, czego (pełni wiary w siebie) planowali uczyć się systematycznie od października. Pamiętam jak we wrześniu po powrocie z Włoch, zupełnie nie docierał do mnie fakt, że za kilka dni miały zacząć się zajęcia na uczelni. Owszem,…

OSLO, LONDYN, SZTOKHOLM – CZYLI LEKCJA Z PODRÓŻY

Znacie to uczucie kiedy wasze plany, które do czasu tak idealnie realizowane, nagle zostają doszczętnie zniszczone przez bezlitosność rzeczywistości? Myślicie sobie wtedy „wiedziałam/em, że tak dobrze być nie może!” Wyobraźcie sobie sytuację, że jesteście w trakcie wspaniałych wakacji (które długo i entuzjastycznie planowaliście) i w pewien wczesny, deszczowy poranek w Londynie, po nocy spędzonej na kanapie…

12 GODZIN W MEDIOLANIE I NIEPLANOWANY ZWROT AKCJI

Mediolan miał być ostatnim przystankiem we Włoszech. Właśnie, miał być, ale jako że przygody trzymają się mnie niezwykle mocno, to wakacje troszkę mi się wydłużyły. W Mediolanie miałyśmy spędzić jeden cały dzień i wieczorem wylecieć do Polski. Jednak nie byłabym sobą, gdyby nic niezwykłego mi się nie stało. Otóż…. do miasta, zwanego stolicą mody dojechałyśmy…

CIAO ROMA! – CZYLI PIESZO PRZEZ WIECZNE MIASTO

Znacie ten błogi moment każdego poranka, kiedy wasze usta powoli stykają się z gorącym kubkiem kawy? Ta właśnie chwila była dla mnie jeszcze bardziej błoga podczas naszego pierwszego dnia w Rzymie. Po nocy spędzonej w luksusowym hotelu Flixbus, około 6:00 rano dotarłyśmy na miejsce. Nie trudno zgadnąć, że właśnie wtedy moim wielkim marzeniem była porządna dawka kofeiny. Skłamałabym, gdybym…

SUBIEKTYWNY PRZEWODNIK PO CINQUE TERRE

Nastał listopad. Najbardziej deszczowy, pochmurny i nieprzyjemny miesiąc. Całkiem trafnie nazywany zbiorem wszystkich poniedziałków z całego roku. Jako, że nie trudno w tym okresie o przeziębienie i depresje, zagnieżdżona głęboko pod warstwą kołdry, wracam myślami do włoskich wakacji. Patrząc na zdjęcia, które robiłam dosłownie roztapiając się w słońcu, uśmiech wraca mi na twarz. Za każdym…