NEAPOL TO NIE MIASTO, TO STAN UMYSŁU

Szesnaście liter, trzy słowa. Śmieci, mafia, pizza. Zazwyczaj tyle wystarczy, by opisać Neapol, tym, którzy albo nie do końca wiedzieli na co się piszą wkraczając na terytorium Camorry, albo traktują stolicę Kampanii jako miejsce przesiadkowe w drodze do instagramowego raju, bliżej znanego jako wybrzeże Amalfi. Cóż, nie mogę się nie zgodzić. Dodałabym nawet jeszcze chaos,…

WŁOCHY POD MASKĄ „DOLCE VITA” CZĘŚĆ 2

Druga część wpisu o tym, co zaskoczyło mnie podczas mieszkania we Włoszech. (…) Jeśli kojarzycie Włochów z ich sławnego dolce far niente (słodkie nicnierobienie), to dobrze kojarzycie. Nie chcę generalizować i oczywiście nie twierdzę, że wszyscy lub większość Włochów to lenie i nieroby. Trzeba jednak przyznać, że z sufitu to powiedzenie się nie wzięło. Występuje bowiem w tej narodowości pewna zależność.

WŁOCHY POD MASKĄ „DOLCE VITA”

Przyjemne słońce przez większość dni w roku, uśmiechnięci i bezproblemowi ludzie, gwar w kawiarniach, topiące się i spływające po palcach najlepsze lody na świecie, długie wieczory w gronie przyjaciół i rodziny, ciągnąca się mozzarella na pizzy, przystojni mężczyźni w dobrze skrojonych garniturach, białe vespy przemykające przez wąskie uliczki uroczych miasteczek i ten brak stresu, bo…

SARDYNIA I KILKA PRZEMYŚLEŃ O WOLNOŚCI

Od dłuższego czasu nie potrafię zebrać myśli w dającą się zrozumieć całość. Każde ze słów, które przewijają się w mojej głowie, zdają się być niewystarczające, by wyrazić to, jak się czuję. Już jakiś czas temu wróciłam z kilkudniowego pobytu w Polsce, podczas którego spotkałam się z przyjaciółmi i rodziną. Każdy zadawał to samo pytanie –…

ERASMUS CZAS START!

No to jestem! Chyba dopóki nie wysiadłam z samolotu nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę. Ekscytacja i stres – te słowa chyba najlepiej oddają to co czułam (i czuję nadal). Trochę jak pierwszoklasista przed pierwszym września. Przede mną rok studiowania we Włoszech. Rok pełen wyzwań, nowych znajomości, poszerzania horyzontów, podróżowania, kawy, pasty i nauki…

MEDIOLAN – CZYLI MIŁOŚĆ OD DRUGIEGO WEJRZENIA

Przenieśmy się półtora miesiąca wstecz. Był nieprzyjemny, lutowy wieczór. Wiatr nieustannie walił w okno, a ja wpół żywa, wpół martwa leżałam w łóżku robiąc przerwę w nauce do kolejnego egzaminu. Przygnębiona moją ówczesną życiową sytuacją oraz podirytowana panującą rutyną postanowiłam zaplanować coś, co będzie trzymać mnie przy życiu przez dalszy okres sesji. Wiedziałam dokładnie co…

12 GODZIN W MEDIOLANIE I NIEPLANOWANY ZWROT AKCJI

Mediolan miał być ostatnim przystankiem we Włoszech. Właśnie, miał być, ale jako że przygody trzymają się mnie niezwykle mocno, to wakacje troszkę mi się wydłużyły. W Mediolanie miałyśmy spędzić jeden cały dzień i wieczorem wylecieć do Polski. Jednak nie byłabym sobą, gdyby nic niezwykłego mi się nie stało. Otóż…. do miasta, zwanego stolicą mody dojechałyśmy…

CIAO ROMA! – CZYLI PIESZO PRZEZ WIECZNE MIASTO

Znacie ten błogi moment każdego poranka, kiedy wasze usta powoli stykają się z gorącym kubkiem kawy? Ta właśnie chwila była dla mnie jeszcze bardziej błoga podczas naszego pierwszego dnia w Rzymie. Po nocy spędzonej w luksusowym hotelu Flixbus, około 6:00 rano dotarłyśmy na miejsce. Nie trudno zgadnąć, że właśnie wtedy moim wielkim marzeniem była porządna dawka kofeiny. Skłamałabym, gdybym…